Narodowy dzień pamięci polaków ratujących żydów pod okupacją niemiecką

Narodowy dzień pamięci polaków ratujących żydów pod okupacją niemiecką
Autor Maria Głowacka
Maria Głowacka24.03.2024 | 10 min.

Narodowy dzień pamięci polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką to ważna rocznica upamiętniająca bohaterskie czyny obywateli Polski, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc prześladowanym przez Niemców Żydom. Mimo śmiertelnego zagrożenia, tysiące Polaków angażowało się w ratowanie żydowskich sąsiadów, dostarczając im schronienie, żywność i fałszywe dokumenty. Przykładem niezłomnej postawy była tragiczna historia rodziny Ulmów z Markowej, którzy zapłacili najwyższą cenę za udzielenie schronienia Żydom. Ta rocznica jest hołdem dla wszystkich polskich bohaterów tamtych czasów.

Kara śmierci za pomoc Żydom w Generalnym Gubernatorstwie

W czasach okupacji niemieckiej na ziemiach polskich pomaganie prześladowanym Żydom było aktem najwyższej odwagi. Generał Hans Frank, namiestnik Niemiec w Generalnym Gubernatorstwie, wydał w 1941 roku bezwzględne rozporządzenie, które wprowadzało karę śmierci nie tylko dla Żydów opuszczających getta bez zezwolenia, ale także dla wszystkich Polaków udzielających im jakiejkolwiek pomocy. Oznaczało to, że każdy gest solidarności mógł zakończyć się tragiczną śmiercią.

Mimo tych dramatycznych gróźb, tysiące polskich obywateli zdecydowało się na ocalanie żydowskich współbraci. Bohaterowie ci wykazywali się niebywałym poświęceniem, ukrywając skazanych na zagładę w swoich domach, dostarczając im żywność i lekarstwa, a także organizując ucieczki z gett. Choć wiedzieli, że ich czyn może zostać okrutnie ukarany, kierowali się ludzką przyzwoitością i odwagą cywilną.

Niejednokrotnie jednak zdrada sąsiadów lub donosicielstwo doprowadzały do tragicznych konsekwencji. Taki los spotkał rodzinę Ulmów z Markowej – ich dzień upamiętnienia to bolesne przypomnienie o cenie, jaką płacili polscy bohaterowie za swoją prawość.

Rozporządzenie Franka a kara za pomoc Żydom

Rozporządzenie Hansa Franka z 15 października 1941 roku ustanowiło na terenie Generalnego Gubernatorstwa surowe kary za jakąkolwiek pomoc udzielaną Żydom. Wyrok śmierci groził nie tylko osobom bezpośrednio angażującym się w ratowanie prześladowanych, ale także tym, którzy mieli o tym wiedzę, a nie zgłosili tego władzom. Przepis ten był najbardziej restrykcyjnym aktem prawnym wydanym przez Niemców wobec ludności cywilnej na okupowanych terenach.

Skala kar za niesienie pomocy Żydom stanowiła wyraźny dowód na to, jak bardzo nazistowskie Niemcy obawiały się solidarności międzyludzkiej i gestów empatii. Wiele wskazuje na to, że niemieccy okupanci zdawali sobie sprawę ze skali wsparcia, jakiego Polacy udzielali swoim żydowskim sąsiadom, i za wszelką cenę chcieli to powstrzymać.

Powstanie Rady Pomocy Żydom „Żegota" przez rząd RP

Wobec eskalacji prześladowań ludności żydowskiej, polskie władze na uchodźstwie postanowiły utworzyć specjalną instytucję mającą koordynować wysiłki na rzecz ratowania Żydów. W grudniu 1942 roku w Warszawie powstała Rada Pomocy Żydom „Żegota" przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Była ona pierwszą i jedyną w okupowanej Europie legalną organizacją państwową zajmującą się niesieniem pomocy ofiarom Holokaustu.

W skład Żegoty wchodzili przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych oraz organizacji żydowskich, takich jak Robotnicza Partia Polskich Socjalistów, Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Demokratyczne czy Żydowski Komitet Narodowy. Działacze tej instytucji, na czele z Władysławem Bartoszewskim i Ireną Sendlerową, organizowali kryjówki, zdobywali fałszywe dokumenty, zapewniali schronienie i opiekę medyczną prześladowanym Żydom.

Wszelkie bezpośrednie lub pośrednie współdziałanie z Niemcami w prześladowaniu Żydów jest dywersją, jak każda inna forma współpracy z III Rzeszą.

Ogromną rolę w ratowaniu Żydów odegrała także Armia Krajowa i inne organizacje polskiego podziemia zbrojnego. Polskie Państwo Podziemne nie tylko potępiało przypadki szmalcownictwa i kolaboracji, ale także wspierało walkę przeciwko nazistowskim oprawcom. Żołnierze AK przekazywali broń powstańcom z getta warszawskiego, a po jego likwidacji wzywali do dalszej pomocy ocalałym.

Czytaj więcej: Polscy Czerwony Krzyż - historia i założenie tej organizacji pomocy medycznej.

Pomoc Armii Krajowej i polskiego podziemia dla powstania w getcie

Jednym z najbardziej dramatycznych przejawów solidarności Polaków z walczącymi Żydami była pomoc Armii Krajowej i podziemia dla powstańców z getta warszawskiego. Dowództwo AK nie tylko potępiało przypadki szmalcownictwa, ale również aktywnie wspierało walkę z nazistowskimi oprawcami. Żołnierze konspiracji przekazywali broń i amunicję dla oddziałów Żydowskiej Organizacji Bojowej, a wiele oddziałów AK otrzymało rozkaz udzielenia wszelkiej możliwej pomocy walczącym.

Symboliczną manifestacją tej solidarności było wywieszenie przez powstańców żydowskich i polskich flag na jednym z budynków przy murze getta. Gest ten, dostrzeżony przez Niemców, stał się „instrumentem walki" na równi z bronią – wyrazem niezłomnej woli przetrwania i wspólnej determinacji w obliczu nazistowskiego terroru.

Prasa konspiracyjna z entuzjazmem komentowała bohaterstwo mieszkańców getta, traktując ich walkę jako część szerszego zrywu niepodległościowego. Rząd RP na uchodźstwie, na czele z premierem Władysławem Sikorskim, zdecydowanie wzywał do wspierania powstańców i „tępienia strasznego okrucieństwa". Było to jednoznaczne potwierdzenie, że dla polskich władz ocalenie Żydów stanowiło priorytet na równi z dążeniem do wyzwolenia spod okupacji.

Wsparcie AK dla walczącego getta

W miarę nasilania się walk w getcie warszawskim, Armia Krajowa podjęła szereg konkretnych działań mających na celu wsparcie żydowskich powstańców. Jednym z nich było przekazanie znacznych ilości broni i amunicji oddziałom Żydowskiej Organizacji Bojowej. Historycy szacują, że do getta trafiło około 400 sztuk broni różnego rodzaju, w tym karabiny, pistolety maszynowe i granatniki.

  • Przygotowanie planów wysadzenia muru getta
  • Infiltracja oddziałów szturmowych Niemców
  • Organizacja punktów kontaktowych i przerzutu ludzi

Dodatkowo, na rozkaz Komendy Głównej AK opracowano plany wysadzenia murów getta, które miały umożliwić ewakuację walczących Żydów. Niestety, ze względu na przytłaczającą przewagę sił niemieckich, nigdy nie doszło do urzeczywistnienia tych zamierzeń. Żołnierze AK próbowali też infiltrować oddziały szturmowe Niemców, organizowali punkty kontaktowe i przerzutu ludzi oraz prowadzili rozpoznanie.

Rodzina Ulmów z Markowej – bohaterowie pomordowani przez Niemców

Zdjęcie Narodowy dzień pamięci polaków ratujących żydów pod okupacją niemiecką

Choć wielu Polaków odważnie ratowało Żydów, niejednokrotnie ich determinacja kończyła się tragicznie. Jedną z najbardziej przejmujących opowieści o bohaterstwie i ludzkiej podłości jest historia rodziny Ulmów z Markowej. Józef i Wiktoria Ulmowie, wraz z sześciorgiem dzieci, udzielili schronienia ośmiorgu Żydom z rodzin Didnerów, Grünfeldów i Gol dmanów. Za ten przejaw zwykłej ludzkiej przyzwoitości zapłacili najwyższą cenę.

24 marca 1944 roku niemiecki patrol pod wodzą Eilerta Diekena wtargnął do ich domu. Wśród krzyku dzieci, Niemcy mordowali po kolei wszystkich domowników i ich gości. W masakrze tej zginęło 16 osób, w tym ośmioro ukrywanych Żydów oraz siedmioro członków rodziny Ulmów. Rozstrzelanie wykonał młody esesman Josef Kokott – zbrodniarza skazano później na karę śmierci, zamienioną następnie na 25 lat więzienia.

Ofiary masakry w Markowej 24.03.1944
Rodzina Ulmów (Józef, Wiktoria, 6 dzieci)
8 ukrywanych Żydów (rodziny Didnerów, Grünfeldów, Goldmanów)

Martyrologia rodziny Ulmów pokazuje nie tylko bohaterskie poświęcenie, ale także skalę kolaboracji i zdrady wśród części polskiego społeczeństwa. Prawdopodobnie to donos granatowego policjanta Włodzimierza Lesia doprowadził Niemców do mieszkania Ulmów. Opisana makabryczna egzekucja miała pełnić rolę przykładowej kary i przestrogi dla innych.

Grupa Ładosia – fałszywe paszporty ratujące Żydów

Jedną z najbardziej niezwykłych operacji pomocy Żydom prowadzoną przez Polaków była działalność tzw. Grupy Ładosia przy poselstwie RP w Bernie. Pracujący tam dyplomaci, z ambasadorem Aleksandrem Ładosiem na czele, zajmowali się zdobywaniem fałszywych dokumentów dla obywateli państw ameryki łacińskiej zagrożonych Holokaustem.

Dzięki brawurowej operacji nielegalnego kupna i sporządzania paszportów krajów takich jak Paragwaj, Honduras, Haiti czy Peru, udało się ocalić tysiące istnień ludzkich. Choć zabraniano im wpuszczania na terytorium tych krajów, fałszywe dokumenty chroniły ich posiadaczy przed wywiezieniem do obozów zagłady przez nazistów.

Tego typu działania stanowiły przemyślany element polityki polskiego rządu na uchodźstwie. Polscy dyplomaci na Kubie również angażowali się w ułatwianie ucieczki z okupowanej Europy obywatelom RP pochodzenia żydowskiego.

Aleksander Ładoś – szef grupy ratującej Żydów

Na czele niecodziennej operacji ratowania Żydów poprzez wystawienie im fałszywych dokumentów stanął Aleksander Ładoś – polski ambasador w Szwajcarii w okresie II wojny światowej. To właśnie on zainicjował i nadzorował całą akcję prowadzoną przez Grupę Ładosia w Bernie.

  • Aleksander Ładoś – ambasador RP w Szwajcarii
  • Stefan Ryniewicz – zastępca Ładosia
  • Konstanty Rokicki, Juliusz Kuehl – konsulowie
  • Abraham Silberschein, Chaim Eiss – przedstawiciele org. żydowskich

W skład zespołu wchodzili również dyplomaci: Stefan Ryniewicz, Konstanty Rokicki, Juliusz Kuehl oraz przedstawiciele organizacji żydowskich Abraham Silberschein i Chaim Eiss. Dzięki ich wysiłkom udało się wystawić tysiące fałszywych paszportów, ratując w ten sposób liczne ofiary Holokaustu.

Polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata

Pomimo bezwzględnych gróźb ze strony Niemców, tysiące Polaków angażowało się w ratowanie Żydów przed Zagładą. Ich niezwykle odważne i bezinteresowne czyny zostały uhonorowane przez Instytut Jad Waszem w Jerozolimie, który nadaje tytuł "Sprawiedliwego wśród Narodów Świata" osobom chroniącym Żydów podczas Holokaustu.

Wśród 28217 Sprawiedliwych z 51 krajów, 7232 stanowią Polacy – jest to największa narodowa grupa wyróżnionych w ten sposób bohaterów. Odznaczeni zostali m.in. Władysław Bartoszewski, Irena Sendlerowa, Jan Karski, a także rodzina Ulmów z Markowej. Ich tragiczna historia stała się symbolem męczeństwa za ideały.

Nagradzani Sprawiedliwi podejmowali się najrozmaitszych form pomocy zagrożonym Żydom – ukrywali ich, organizowali kryjówki i ucieczki, dostarczali żywność i środki medyczne. Część z nich oddała swe życie za tę wspaniałą postawę, na zawsze zapisując się w annałach ludzkiej solidarności.

Muzeum Polin wskazuje jednak, że znana liczba Sprawiedliwych nie odzwierciedla pełnej skali zjawiska ratowania Żydów w okupowanej Polsce. Wielu bohaterów pozostaje anonimowych do dziś. Dlatego tak ważne są inicjatywy upamiętniające tych niezwykłych ludzi, jak prowadzony przez Instytut Pileckiego projekt "Zawołani po imieniu".

Rodzina Ulmów z Markowej jest symbolicznym uosobieniem wszystkich "Zawołanych po imieniu" - Polaków, którzy z narażeniem życia ratowali bliźnich przed zagładą. Przyznana im w 1995 roku przez Jad Waszem zaszczytna nazwa Sprawiedliwych to hołd dla ich niezłomności i poszanowania podstawowych wartości humanitarnych.

Martyrologia Ulmów nie była jednak odosobnionym przypadkiem. W okupowanej Polsce istniało zjawisko na szeroką skalę niesienia pomocy prześladowanym Żydom, zakorzenione głęboko w polskiej tradycji tolerancji i solidarności międzyludzkiej. Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów jest więc nie tylko wyrażeniem hołdu dla indywidualnych bohaterów, ale także afirmacją powszechnych cnót obywatelskich, które – jak pokazała historia – mogą przekraczać największe przeciwności.

Podsumowanie

Narodowy dzień pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką podczas II wojny światowej jest ważną rocznicą uhonorowania ludzkich postaw w obliczu niewyobrażalnego okrucieństwa. Poprzez upamiętnienie bohaterów tamtej tragicznej epoki przypominamy sobie, że nawet w najczarniejszych momentach dziejów ludzka solidarność i szlachetność zdolne są rozświetlić mroki.

Ten wyjątkowy dzień upamiętnienia to hołd dla tysięcy Polaków ratujących Żydów z niewiarygodnym poświęceniem i odwagą. Przypominamy więc zarówno indywidualne historie niezłomnych jednostek, jak i instytucje państwa polskiego wspierające prześladowanych. Przy tej okazji uświadamiamy sobie, że prawdziwe wartości – miłość, braterstwo, empatia – zdolne są przetrwać najcięższe próby.

5 Podobnych Artykułów

  1. Ogień w Birkenau - pożar w krematoriach Auschwitz
  2. Dlaczego była tak ważna? Konstytucja 3 maja na nowo odkryta
  3. Europa i świat przed I wojną światową: przyczyny, wydarzenia, skutki
  4. Kim był Rudolf Höss - portret komendanta Auschwitz?
  5. Te kobiety przetrwały piekło Auschwitz. Ich historie wstrząsają
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Maria Głowacka
Maria Głowacka

Z pasją opisuję historię Auschwitz. Moje artykuły to prawdziwa podróż w czasie, abyśmy nigdy nie zapomnieli o przeszłości.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły