Armia posłuszna tylko generałom - abdykacja Napoleona

Armia posłuszna tylko generałom - abdykacja Napoleona
Autor Cezary Brzeziński
Cezary Brzeziński07.04.2024 | 5 min.

Abdykacja Napoleona to jeden z najbardziej znanych momentów z historii tego wybitnego dowódcy. Choć jego armia słynęła z wierności, to w kluczowym momencie to właśnie generałowie odmówili wykonania rozkazów cesarzowi. Jakie były kulisy tej sytuacji i co zdecydowało o ostatecznym upadku Napoleona? Przyjrzyjmy się temu bliżej, by zrozumieć, jak armia, która odnosiła tak spektakularne zwycięstwa, ostatecznie zdradziła swojego dowódcę.

Armia generałów a abdykacja Napoleona

Napoleon był jednym z najwybitniejszych dowódców w historii. Jego armia słynęła z bezwzględnego posłuszeństwa i niezwykłej lojalności względem swojego dowódcy. Jednak w decydującym momencie, gdy Napoleon znalazł się w coraz trudniejszej sytuacji, to właśnie jego generałowie odmówili wykonania rozkazów. Jak doszło do tej nieoczekiwanej zdrady i co skłoniło lojalnych dotąd dowódców do opuszczenia swojego cesarza?

Kluczową rolę odegrał tu marszałek Ney, który w bezpośredniej rozmowie z Napoleonem wypowiedział mu posłuszeństwo. Stwierdził on, że "armia jest posłuszna tylko swoim generałom", a nie rozkazom samego Napoleona. To wydarzenie, które podobno miało miejsce w Fontainebleau, uważane jest za jeden z czynników, które doprowadziły do ostatecznej abdykacji cesarza Francuzów.

Marszałkowie Napoleona odmawiają rozkazów

Choć wersja o ostrych słowach Neya wobec Napoleona bywa kwestionowana przez niektórych historyków, to istnieje powszechna zgoda, że do buntu części generałów rzeczywiście doszło. Ci, którzy zawdzięczali Napoleonowi swoje stanowiska, sławę i majątek, w obliczu klęski cesarza zaczęli myśleć o własnej przyszłości.

Kluczową rolę odegrał tu car Aleksander I, który obiecywał marszałkom, że jeśli przejdą na stronę rojalistów, to Ludwik XVIII pozwoli im zachować część zdobytych pozycji. W obliczu widma ostatecznej klęski Napoleona, wielu z nich zdecydowało się zdradzić swojego dotychczasowego przywódcę.

Gloryfikacja Napoleona przez armię

Przez długi czas Napoleon cieszył się niezwykłą popularnością wśród swojej armii. Żołnierze widzieli w nim genialnego dowódcę, który poprowadził ich do licznych zwycięstw. Choć cesarza często oskarżano o bezduszność i traktowanie podwładnych jak pionków, to w oczach żołnierzy pozostawał on nieomal mityczną postacią.

Dlatego też decyzja marszałków o odmowie wykonywania jego rozkazów była tym bardziej zaskakująca. Przecież jeszcze niedawno ci sami dowódcy byli gotowi na wszystko, by wypełnić polecenia swojego wodza. Co sprawiło, że w decydującym momencie odwrócili się od niego?

Czytaj więcej: Narodowy dzień pamięci polaków ratujących żydów pod okupacją niemiecką

Rola cara Aleksandra I w abdykacji Napoleona

Kluczową rolę w upadku Napoleona odegrał car Aleksander I. To on bowiem, stojąc na czele antyfrancuskiej koalicji, głosił, że jego celem jest pokonanie "tyrana" - czyli właśnie Napoleona. Takie stanowisko cara trafiło na podatny grunt w zmęczonej wojnami Francji, gdzie coraz więcej osób wierzyło, że to właśnie Napoleon stoi na przeszkodzie w przywróceniu pokoju.

Data Wydarzenie
31 marca 1814 Car Aleksander I wkracza do Paryża, entuzjastycznie witany przez mieszkańców
4 kwietnia 1814 Napoleon podpisuje oświadczenie o abdykacji

Bezpośredni kontakt Aleksandra I z marszałkami, w tym ze zdrajcą Neyem, przekonał cara, że Napoleon rzeczywiście nie może już liczyć na lojalność swojej armii. To ostatecznie przesądziło o losie cesarza Francuzów.

Taktyka Napoleona przed abdykacją

Zdjęcie Armia posłuszna tylko generałom - abdykacja Napoleona

Wbrew popularnej opinii, Napoleon do ostatniej chwili nie chciał abdykować. Był przekonany, że pomimo utraty Paryża wciąż może wygrać wojnę. Dlatego też, podpisując pierwsze oświadczenie o abdykacji, próbował jeszcze grać na czas.

Abdykacja na rzecz swojego małoletniego syna miała dać Napoleonowi pretekst do tego, by wciąż sprawować realną władzę. Liczył on na to, że w obozie antyfrancuskiej koalicji dojdzie do sporów, a Aleksander I uwierzy, że wojsko wciąż jest mu wierne. Jednak plany te szybko zostały zweryfikowane przez doświadczonego dyplomatę Talleyranda, który przekonał cara, że nie może być mowy o żadnej regencji.

Powtórny powrót Napoleona na tron

Choć Napoleon ostatecznie musiał abdykować, to jego upadek nie okazał się definitywny. Zaledwie 11 miesięcy później, w marcu 1815 roku, cesarz uciekł z wyspy Elba i wykorzystując niezadowolenie Francuzów z rządów Burbonów, odzyskał tron.

"Siłą rzeczy we Francji będą rządzić Burbonowie. I tak jesteśmy wspaniałomyślni" - oznajmił Napoleon.

Jego powrót na tron trwał zaledwie 100 dni, aż do ostatecznej klęski pod Waterloo. Choć na zawsze przeszedł do historii jako wybitny dowódca, to jednocześnie jego powtórne odsunięcie od władzy ostatecznie zakończyło epokę napoleońską.

Podsumowanie

Abdykacja Napoleona to ważne wydarzenie w historii, które do dziś wzbudza duże zainteresowanie. Choć Napoleon cieszył się niezwykłą lojalnością swojej armii, to na kluczowym etapie to właśnie generałowie odmówili wykonania jego rozkazów, przyczyniając się do jego ostatecznego upadku.

Sytuacja ta miała miejsce ponad 210 lat temu, ale wciąż stanowi przedmiot badań historyków. Okoliczności, w jakich doszło do abdykacji Napoleona, i rola jego własnych dowódców w tym procesie, to fascynujące wątki, które do dziś budzą emocje i spory.

5 Podobnych Artykułów:

  1. Ogień w Birkenau - pożar w krematoriach Auschwitz
  2. Dlaczego była tak ważna? Konstytucja 3 maja na nowo odkryta
  3. Europa i świat przed I wojną światową: przyczyny, wydarzenia, skutki
  4. Kim był Rudolf Höss - portret komendanta Auschwitz?
  5. Te kobiety przetrwały piekło Auschwitz. Ich historie wstrząsają
tagTagi
shareUdostępnij
Autor Cezary Brzeziński
Cezary Brzeziński

Auschwitz to temat, który mnie fascynuje. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji na ten temat, abyśmy nigdy nie zapomnieli o tamtych wydarzeniach.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

Komentarze (0)

email
email

Polecane artykuły